Agencja Reutera, powołując się na cztery źródła, informuje że prezydent USA zamierza wkrótce podpisać umowę o minerałach z Ukrainą. Donald Trump miał powiedzieć swoim doradcom, że zamierza ogłosić porozumienie podczas wtorkowego orędzia przed połączonymi izbami Kongresu.
Pytany o sprawę w poniedziałek, Trump zapowiedział, że będzie miał na ten temat coś do powiedzenia podczas wtorkowego orędzia, mówiąc przy tym, że jest to umowa korzystna dla USA. Z kolei już we wtorek wiceprezydent J.D. Vance w Senacie podtrzymał, że Trump wciąż jest zainteresowany porozumieniem.
- Po pierwsze, naród amerykański musi otrzymać jakąś rekompensatę za niewiarygodną inwestycję finansową, którą poczyniliśmy w tym kraju. Dużo pomocy, którą wysłali Europejczycy, nadeszło w formie pieniędzy, które są im spłacane. Cóż, to naprawdę śmieszne i szczerze mówiąc, to obraza dla narodu amerykańskiego, że Europejczycy otrzymują lepszą ofertę niż naród amerykański - powiedział wiceprezydent USA.
Gotowość do podpisania umowy w wybranych przez USA okolicznościach zadeklarował też we wtorek ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski.
Nie wiadomo, czy porozumienie w tej kwestii oznaczać będzie przywrócenie wstrzymanej przez USA w poniedziałek pomocy wojskowej dla Ukrainy. Reuters donosi, że nie są znane warunki umowy, która w pierwotnej wersji miała zakładać otrzymanie przez kontrolowany przez USA fundusz 500 mld dolarów z wpływów z eksploatacji ukraińskich zasobów naturalnych. Później kształt umowy miał zostać zmieniony: fundusz miał należeć do obu krajów, zostać przeznaczony na odbudowę i inwestycję w Ukrainę, a warunki jego funkcjonowania zawarte w osobnej przyszłej umowie.