Coraz więcej mówi się o kolejnej fali zachorowań koronawirusem i dodatkowych obostrzeniach. Pojawiło się widmo restrykcji dla NIEzaszczepionych. Podobna sytuacja ma miejsce we Francji. W Polsce jednak nie ma o niej mowy. Rzecznik rządu wypowiedział się w tym temacie jasno – ten scenariusz nie będzie powielany. Co jednak z sektorowym lockdownem?
SEKTOROWY LOCKDOWN – co to takiego? Rząd podał NOWE wytyczne na jesień
W rozmowie z "Rzeczpospolitą" Piotr Müller dodał, że jeśli jesienią w Polsce będzie kolejna fala zachorowań na COVID-19, to grozi nam lockdown polegający na "wprowadzaniu w niektórych miejscach wcześniejszych obostrzeń".
Polecany artykuł:
Polityk ogłosił za to, że jak na razie obostrzenia utrzymają się w wersji hybrydowej - zaszczepieni mają niemal pełną wolność, a antyszczepionkowcy objęci są pewnymi limitami, czego oczywiście nikt nigdzie nie sprawdza.
Ten wariant pozwala, by z usług korzystały te osoby, które niestety nie chcą się zaszczepić lub czasami nie mogą, oraz nagradza tych, którzy się zaszczepili - powiedział rzecznik rządu.
SEKTOROWY LOCKDOWN – co to takiego?
To nic innego, jak nałożenie na pewne miejsca ograniczeń, jakie obowiązywały we wcześniejszych falach pandemii. Nie podano jednak więcej szczegółów dotyczących ewentualnych zmian. Te - jak można się domyślać - dotyczyć będą kultury i rozrywki.
Taki plan ma wejść w życie w momencie kiedy, zdaniem ekspertów, wybuchnie kolejna fala pandemii.