Spis treści
- Składka zdrowotna. Tak głosowali posłowie
- Niższa składka zdrowotna dla przedsiębiorców
- Ekspert: obniżka składki zdrowotnej w obecnej sytuacji to fatalna wiadomość dla pacjentów
Składka zdrowotna. Tak głosowali posłowie
Za uchwaleniem nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw głosowało 213 posłów, przeciw było 190 posłów, a 25 wstrzymało się od głosu. Teraz nowela trafi pod obrady Senatu.
Wcześniej posłowie odrzucili poprawki zgłoszone przez klub Konfederacji. Przewidywały one, że dla osób opodatkowanych ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych nie byłaby naliczana dodatkowa składka w wysokości 3,5 proc. od nadwyżki ponad trzykrotność przeciętnego wynagrodzenia - jeżeli ich wynagrodzenie przekroczy ten wskaźnik. Przepadł też wniosek Razem o odrzucenie projektu ustawy.
„Nasz rząd krok po kroku odwraca katastrofalne skutki +Polskiego Ładu+. Jeśli chodzi o składkę zdrowotną, w pierwszym kroku skończyliśmy naliczanie składki zdrowotnej od sprzedawanych aktywów trwałych, w drugim kroku obniżyliśmy składkę minimalną. Dzisiaj wprowadzamy rozwiązanie, na którym skorzysta 2,5 mln polskich przedsiębiorców” – powiedział przed głosowaniem w Sejmie minister finansów Andrzej Domański.
„Chciałbym zadeklarować wyraźnie – całość kosztów związanych z tym projektem zostanie poniesiona przez budżet państwa, NFZ nie poniesie żadnych kosztów wprowadzenia tego rozwiązania” – dodał.
Zwrócił się także do posłanki „Razem” Marceliny Zawiszy, która złożyła wniosek o odrzucenie projektu w całości. „Nadwykonania za ubiegły rok zostały w całości uregulowane” – powiedział Domański.
Wynik głosowania skomentował Donald Tusk. "Obniżenie składki dla 2,5 miliona przedsiębiorców, głównie małych i średnich, to częściowa naprawa szkód, jakie wyrządził im Morawiecki ze swoim +Polskim Ładem+. PiS nie skorzystał z szansy rehabilitacji i znów zagłosował przeciw polskim przedsiębiorcom. Tym razem przegrał!" - napisał premier na portalu X.
"Dotrzymujemy słowa! Sejm przegłosował ustawę obniżającą składkę zdrowotną dla przedsiębiorców. To realny zysk dla 2,5 miliona małych i średnich firm. Robimy swoje – bezpieczeństwo i gospodarka to nasze priorytety" - napisał wicepremier, prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz na platformie X po sejmowym głosowaniu.
Niższa składka zdrowotna dla przedsiębiorców
Ustawa wprowadza dwuelementową podstawę wymiaru składki zdrowotnej dla przedsiębiorców - do pewnego poziomu będzie ona ryczałtowa, a od nadwyżki dochodów będzie procentowa. Część zryczałtowana składki będzie wynosić 9 proc. od 75 proc. minimalnego wynagrodzenia za pracę. Druga część będzie obliczana od nadwyżki dochodów powyżej 1,5-krotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia u przedsiębiorców rozliczających się skalą podatkową lub podatkiem liniowym (stawka 4,9 proc.).
W przypadku przedsiębiorców rozliczających się ryczałtem druga część składki będzie naliczana od nadwyżki przychodów powyżej 3-krotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia (stawka 3,5 proc.). Projekt zakłada także obniżenie składki do 9 proc. z 75 proc. minimalnego wynagrodzenia (obecnie jest 9 proc. minimalnego wynagrodzenia) dla przedsiębiorców opłacających podatek w formie karty podatkowej. Ustawa uchyla możliwość rozliczenia zapłaconych składek zdrowotnych w podatku dochodowym.
Nowe przepisy nie zmieniają wysokości składki zdrowotnej płaconej przez pracowników na etacie i nadal będzie to 9 proc. Nie będzie też zmian, jeśli chodzi o składkę w przypadku świadczeń emertytalnych - dalej będzie to 9 proc.
Zmiany w składce zdrowotnej dla przedsiębiorców mają kosztować budżet państwa 4,6 mld zł, a przepisy obowiązywać od początku 2026 r.
Ekspert: obniżka składki zdrowotnej w obecnej sytuacji to fatalna wiadomość dla pacjentów
"Obniżka składki zdrowotnej w obecnej sytuacji to fatalna wiadomość dla systemu, przede wszystkim dla pacjentów. Nie wyobrażam sobie, by za tą zmianą mogła zagłosować minister zdrowia, dlatego ucieszyłem się z publicznej deklaracji Izabeli Leszczyny, że nie poprze tego projektu" - powiedział w rozmowie z PAP adw. Mariusz Trojanowski, prezes zarządu Powiatowego Szpitala Sp. z o.o. w Aleksandrowie Kujawskim, członek zarządu Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych.
W piątek szefowa resortu zdrowia Izabela Leszczyna (Koalicja Obywatelska) zagłosowała jednak za ustawą, mimo że pod koniec marca powiedziała dziennikarzom, że żaden minister zdrowia nie może zaakceptować obniżenia składki zdrowotnej. "Na pewno nie zagłosuję za obniżeniem składki zdrowotnej" – deklarowała.
Mariusz Trojanowski zaznaczył, że według wyliczeń OZPSP Narodowy Fundusz Zdrowia będzie potrzebował w lipcu dodatkowych 18 mld zł, aby zrealizować lipcowe podwyżki dla pracowników ochrony zdrowia podyktowane obowiązkiem ustawowym.
"Biorąc to pod uwagę, jak również inne bieżące potrzeby finansowe na zapewnienie dostępu do leczenia, należy liczyć się z tym, że w sumie do budżetu NFZ państwo będzie musiało dołożyć w tym roku co najmniej 24 mld zł. Ale na razie nie ma żadnych gwarancji prawnych na zrealizowanie tego" - podkreślił rozmówca PAP.
W ocenie Trojanowskiego "taki stan rzeczy oznacza całkowity brak konsekwencji polityków".
"Najpierw – w poprzedniej kadencji Sejmu – uchwalili prawo zakładające coroczne podwyżki dla personelu medycznego, a teraz przyjmują przepisy, które zmniejszają wpływy do budżetu na leczenie. To coraz bardziej osłabia niedomykający się system – spójrzmy choćby na powracający co kwartał problem z rozliczeniem szpitalnych nadwykonań i przeniesienie w dużym stopniu finansowania leczenia pacjentów na samorządy - postrzegam to jako brak odpowiedzialności ustawodawcy" - wyjaśnił.
Według wiceszefa OZPSP konstrukcja składki zdrowotnej wymaga zmiany, ale w innym kierunku niż ten obrany przez Sejm. W jego ocenie powinna być składką solidarną, czyli taką, której wysokość procentowa jest równa dla wszystkich, w tym rolników, których koszty leczenia są takie same jak wszystkich innych obywateli, a płacą jedynie symboliczną składkę zdrowotną, zaprojektowaną przy tworzeniu obecnego systemu po 1989 r. "Tymczasem dzisiejsi rolnicy to często potężni biznesmeni i pracodawcy z ogromnymi obszarami ziemi" - podkreślił.
"Solidaryzm powinien też faktycznie realizować konstytucyjny równy dostęp do opieki zdrowotnej i zakładać objęcie stałym ubezpieczeniem osób niesamodzielnych i niepracujących, korzystających ze wsparcia opieki społecznej, aby nie bały się po tę pomoc medyczną zgłaszać. To są kierunki, w których zmierzać powinny zmiany w składce zdrowotnej" - dodał.
Obecnie osoby bezdomne i nieubezpieczone w Polsce mogą uzyskać opiekę zdrowotną poprzez lokalne ośrodki pomocy społecznej, fundacje medyczne, programy refundacji, negocjacje z placówkami medycznymi lub udział w badaniach klinicznych. Szpitale zobowiązane są do udzielania opieki osobom nieubezpieczonym w przypadkach pilnych i zagrożenia życia.
"Niestety tego typu zmiana od lat okazuje się nie do przeprowadzenia, ponieważ system zdrowotny w Polsce oparty jest na polityce - każdą trudną, ale na korzyść pacjenta decyzję uniemożliwiają jakieś wybory. Zamiast obniżenia składki zdrowotnej politycy powinni przyjąć inne priorytety w tym obszarze. Dodatkowo utrudniają grupy lobbingowe i zawodowe, zainteresowane funkcjonowaniem systemu w jego obecnym kształcie" - ocenił Trojanowski.
Zaznaczył, że szpitale czekają na urealnioną wycenę świadczeń, ponieważ obecnie są one w wielu przypadkach zaniżone. "Dla poprawy sytuacji konieczne są też zmiany w ustawie podwyżkowej, która obecnie topi szpitale, psuje system i stosunki międzyludzkie ze względu na patologiczne różnice w wynagrodzeniach personelu medycznego. Mamy lekarzy zarabiających setki tysięcy zł miesięcznie i takich, którzy otrzymują kilkanaście tys. Panuje zupełna dowolność co do wysokości kontraktów, mnóstwo publicznych pieniędzy jest marnotrawionych" - powiedział.
Dodał, że polski system ochrony zdrowia należy też do najbardziej skomplikowanych na świecie. "Mnóstwo rozwiązań jest w nim nieczytelnych, co również sprzyja patologiom. Rozwiązanie tych wszystkich problemów jest kolosalnym wyzwaniem, nie widzę jednak determinacji klasy politycznej, by się tego podjąć" - stwierdził.
Autoportrety - nowa wystawa w Muzeum Narodowym w Warszawie, zdjęcia: