Ponad 32 tysiące "łapek w dół" w niespełna kilka dni uzbierała zamieszczona na YouTube świąteczna reklama sieci sklepów Tesco. Powód? W pewnym momencie w reklamie pojawia się św. Mikołaj, który na lotnisku legitymuje się... paszportem covidowym. Internautom się to bardzo nie spodobało. Oskarżają producentów reklamy o "segregację sanitarną" i "utrwalanie szkodliwego przymusu szczepień przeciw COVID-19".
- Zdecydowana większość skarżących twierdzi, że reklama jest przymusowa i zachęca do dyskryminacji medycznej ze względu na status zaszczepienia. Obecnie dokładnie analizujemy te skargi, aby ustalić, czy istnieją podstawy do dalszych działań - powiedział rzecznik Advertising Standards Authority (ASA), czyli instytucji, która zajmuje się rozpatrywaniem skarg dotyczących nieprzestrzegania standardów w zakresie reklamy.
Przedstawiciele sieci Tesco w samej reklamie nie widzą nic złego. Alessandra Bellini, dyrektor ds. klientów Tesco stwierdziła, że detalista gdy tworzy kampanię reklamować chce zawsze mieć pewność, że oddaje co czuje naród. W tym przypadku naród (a przynajmniej jego część bardzo aktywna w internecie) stanowczo potępiła treści zawarte w świątecznej reklamie.
Jak podają wirtualnemedia.pl, reklama „This Christmas, Nothing's Stopping Us”, przygotowana została przez znaną agencję kreatywną BBH, która na koncie ma wiele sukcesów marketingowych. Zeszłoroczna reklama świąteczna zrobiona dla Tesco była, według wszelkich analiz, najlepszą i najskuteczniejszą reklamą świąteczną w 2020 roku.