W ostatnim odcinku "Must be the music" pojawił się Piotr Świeca. Jest młodym i bardzo ambitnym człowiekiem. Pochodzi z małej miejscowości Syców w województwie ubelskim. Jak sam mówi, nie jest wykształconym muzykiem, ale lubi śpiewać i robi to najlepiej, jak potrafi. Śpiewa sercem. Na co dzień pracuje jako magazynier, a w jego muzycznej, amatorskiej drodze wspierają go najbliższe osoby, cała jego rodzina oraz współpracownicy. Ma jedną ulubioną wokalistkę. To Natalia Szroeder, czyli jurorka "Must be the music". Postanowił zaśpiewać przed nią piosenkę "Powinnam?", ale jej reakcja nie była taka, o jakiej marzył. Piosenkarka nie była za tym, aby przeszedł do kolejnego etapu.
ZOBACZ TAKŻE: Duet białorusko-ukraiński w "Must be the music". Zachycili nawet Miousha!
Piotr dostał "NIE" od Natalii Szroeder
Jak się okazało, zaśpiewanie piosenki jednej z jurorek to za mało, aby przejść dalej. Natalia stwierdziła, że nie zaśpiewał czysto i choć dziękuje mu za wybranie jej piosenki, musi jeszcze ćwiczyć. Podobnego zdania byli inni jurorzy. - Piotrze, pogubiło się parę nut i pogubiło się parę akordów, to nie jest twoje miejsce ten program, ale ty graj i śpiewaj, bo widać, że bardzo to lubisz – pocieszył Piotra Dawid Kwiatkowski. - Bardzo przypominasz mnie i moje podejście do wszystkiego. Jestem po prostu nie za dobry w to, ale spróbuję. Robię to, bo lubię. Nie jestem wykształconym muzykiem, ale lubię, lubię, ja mam dokładnie tak samo i jakimś cudem znalazłem się dzisiaj tutaj, ale też jestem niewykształconym muzykiem, słabym pianistą, o wiele słabszym niż ty, w ogóle bardzo niemiłym typem i co *** z tego – podsumował Miuosh.
Piotr i Natalia zaśpiewali razem!
Piotr dostał jednak nagrodę pocieszenia. Natalia Szroeder postanowiła docenić fakt, że wybrał jej piosenkę na casting i weszła na scenę. Piosenkarka zaśpiewała fragment singla "Powinnam?" razem z fanem.