Szybkie otwarcie i dominacja Piasta
Piast Gliwice rozpoczął derbowe starcie z GKS-em Katowice niezwykle ofensywnie, co szybko przyniosło efekt. Już w 5. minucie Leandro Sanca, otoczony przez czterech rywali w polu karnym, zdołał oddać skuteczny strzał. Gospodarze, grający w nowych strojach, kontynuowali ataki. W 35. minucie Quentin Boisgard dośrodkował z rzutu rożnego, a Juande Rivas strzałem głową podwyższył wynik na 2:0.
GKS Katowice, który w poprzedniej kolejce zanotował cenne zwycięstwo 3:2 nad Górnikiem Zabrze, miał problemy ze stworzeniem groźnych sytuacji. Strzały Bartosza Nowaka i Mateusza Kowalczyka były łatwe do obrony, a w końcówce pierwszej połowy Eman Markovic i Mateusz Wdowiak uderzyli niecelnie.
Kropka nad i w wykonaniu gospodarzy
Druga połowa meczu nie przyniosła zmiany obrazu gry. Gliwiczanie nadal dyktowali warunki na boisku. Hugo Vallejo i Ivan Lima mieli doskonałe okazje do podwyższenia prowadzenia, jednak zabrakło im skuteczności. Zespół z Katowic próbował odrabiać straty, ale defensywa Piasta, kierowana przez Jakuba Czerwińskiego, skutecznie neutralizowała Ilję Szkurina, zdobywcę trzech bramek w poprzednim meczu.
W 85. minucie ostateczny cios zadał Hugo Vallejo. Hiszpański skrzydłowy oddał precyzyjny strzał zza pola karnego, trafiając w okienko bramki strzeżonej przez Gabriela Kobylaka. W przerwie spotkania miało miejsce ważne wydarzenie pozasportowe – uhonorowano służby medyczne za ich bohaterską akcję reanimacyjną podczas meczu z Legią Warszawa.