10 słów, których nienawidzą Polacy!
Korpomowa na dobre zagościła w biurowym słowniku, ale czy na pewno ją lubimy? Najnowsze badania pokazują, że aż 87% pracowników biurowych w Polsce irytują zwroty używane w codziennej komunikacji zawodowej. Jakie słowa znalazły się na czele listy najbardziej znienawidzonych? ASAP, czyli "tak szybko, jak to możliwe", to bezapelacyjny lider niechcianych korpo-słów. Tuż za nim plasują się inne zapożyczenia i anglicyzmy, a także zwroty ponaglające. Pełna lista TOP 10 prezentuje się następująco:
- ASAP
- Meeting
- Feedback
- Fackup
- Task
- Case
- Na już
- Nie wiem
- Nie
- Trudno powiedzieć
Analiza badania, przeprowadzonego przez portale pracy rocketjobs.pl i justjoin.it, pokazuje, że najbardziej drażniące wyrażenia padają z ust przełożonych – szefów i członków zarządu (45 proc.).
Korpomowa – snobizm czy konieczność?
- Anglicyzmy, zapożyczenia, ponglish, czyli wszelkie ASAP-y, EOD-y, fakapy, dedlajny, a także takie „językowe koszmarki” jak np. czelendżować („Musimy się czelendżować, jeśli chcemy być numerem jeden”) czy performować („Kasia nie performuje, więc musimy ją zwolnić”), znalazły się na pierwszym miejscu wśród słów i wyrażeń, które irytują nas w pracy. I trudno się temu dziwić – mówi Joanna Tracewicz, Senior Content Strategy Manager w rocketjobs.pl i justjoin.it, współautorka e-booka „Nie mów do mnie ASAP! O spoko języku w pracy”. Dodaje również, że korpomowa budzi niechęć, ponieważ kojarzy się ze snobizmem, a dla wielu jest po prostu jego przejawem.
Okazuje się, że pracownicy są również krytyczni wobec własnych błędów komunikacyjnych. Aż 1/3 z nich przyznaje, że żałuje słów wypowiedzianych w pracy. Jakich najczęściej? Określeń obraźliwych, oceniających i krytykujących, wulgaryzmów i przekleństw oraz zwrotów agresywnych i atakujących.
Czytaj także: Kalendarz dni wolnych od pracy 2025. Kiedy najbardziej opłaca się wziąć urlop?
Międzypokoleniowy pomost komunikacyjny – jak go zbudować?
Komunikacja międzypokoleniowa to kolejne wyzwanie w biurach. Niemal połowa zatrudnionych (44,7 proc.) przyznaje, że odczuwa wstyd lub poczucie winy, gdy nie rozumie współpracowników z innych generacji. Co ciekawe, aż 83 proc. badanych celowo dostosowuje swój język, by ułatwić porozumienie.
Badanie portali pracy wykazało również, że pracownikom znacznie trudniej porozumieć się online niż offline. Blisko 68 proc. respondentów zauważa większą skłonność do nieporozumień w komunikacji cyfrowej niż w przypadku spotkań twarzą w twarz.
Źródła: rocketjobs.pl, justjoin.it