Taylor Swift na początku sierpnia trzy razy wystąpiła na stadionie PGE Narodowym w Warszawie. Po koncertach w Polsce ruszyła do kolejnego kraju. Kolejnym przystankiem w ramach trasy The Eras Tour miała być Austria. Ekipa zaczęła już nawet budowę sceny na stadionie Ernsta Happla w Wiedniu. Widowiska miały odbyć się w dniach 8-10 sierpnia. Tak się jednak nie stało. Dzień przed pierwszym koncertem organizatorzy odwołali wydarzenie. Nie bez powodu. Okazało się, że podczas austriackiego The Eras Tour miało dojść do ataku terrorystycznego. Służby zatrzymały trzech nastolatków, którzy planowali zamach. Mieli wysadzić materiał wybuchowy, wjechać autem w tłum fanów i zaatakować nożami i maczetami. Choć atak udało się powstrzymać, ze względów bezpieczeństwa wszystkie koncerty odwołano. Fani nie wrócili jednak do domów.
Fani Taylor Swift w Wiedniu
8 sierpnia swifties wybrali się pod wiedeński stadion, mimo że koncert odwołano. Przed bramą wejściową kredą pisali teksty piosenek oraz słowa wsparcia dla idolki. "It’s been a long time but we’ll wait for evermore (Minęło dużo czasu, ale będziemy czekać wiecznie)" - to jedno ze zdań, które można było przeczekać. Nazwiązuje do tekstów dwóch piosenek Swift: "Miss Americana & the Heartbreak Prince" oraz "Evermore". Na tym jednak nie zakończyły się demonstracje. W jednym z głównych punktów Wiednia fani zebrali się, aby wspólnie śpiewać piosenki artystki. Łącznie było tam kilka tysięcy osób.