Przygotowania do polskiego występu w Bazylei idą jak burza, a Justyna Steczkowska chętnie promuje swoją propozycję. Przed nią m.in. kolejne zagraniczne imprezy, tzw. pre-parties. W komunikacie prasowym wokalistka skomentowała kolejność startową oraz zaplanowany przez siebie występ.
Justyna Steczkowska o pozycji startowej
Drogą losowania Polska trafiła do pierwszej połowy pierwszego półfinału tegorocznej Eurowizji. Koncert odbędzie się 13 maja, co do dnia 30 lat po występie polskiej artystki w konkursie w 1995 roku. Wówczas Steczkowska jako reprezentantka Polski otworzyła wieczór, dlatego wielu fanów spekulowało lub wprost liczyło na to, że w 2025 roku również wystąpi jako pierwsza.
Producenci przyznali jej jednak drugą pozycję startową, a sama zainteresowana w kilku wywiadach podkreśliła, że absolutnie nie chce zaprezentować się znowu jako pierwsza. Dlatego teraz wyraża ulgę, mimo że nr 2 jest statystycznie najbardziej niekorzystny dla uczestników Eurowizji.
"Do wszystkiego staram się podchodzić z pozytywnym nastawieniem. Najważniejsze, że nie jestem pierwsza" - skomentowała.
Steczkowska uspokaja: nie będzie nakładek
W ostatnim czasie poruszenie wśród fanów konkursu wywołała wypowiedź artystki dla "Gazety Krakowskiej". Piosenkarka zdradziła, że na występ w Bazylei stworzono bardziej dopracowane wizualizacje. Ich realizatorem jest Marcin Bania, a Steczkowska wymyśliła je wraz ze swoim stałym współpracownikiem, Rafałem Tylickim. Słowa piosenkarki, że mają sprawiać wrażenie 3D, zrodziły skojarzenia ze słynnymi, kontrowersyjnymi nakładkami (tzw. alfa maskami), które pojawiły się na ekranie podczas występów Ochmana (2022) i Blanki (2023). Justyna Steczkowska postanowiła teraz ukrócić te obawy.
"To, o czym mówiłam, nie dotyczy stosowania nakładek w transmisji telewizyjnej" - wytłumaczyła krótko.
Dodatkowo, piosenkarka potwierdziła, że na scenie w Bazylei nie będzie towarzyszył jej wokalista, który wystąpił z nią w polskich preselekcjach. Ze względu na inne zobowiązania koncertowe instrumentalista Tomasz Kukurba nie pojedzie na Eurowizję, ale jego wokal i tak pojawi się w występie.