IQ Dody nie jest żadną tajemnicą. Piosenkarka wkroczyła do show-biznesu z impetem, z dokładnością - krok po kroku - realizując pomysł, jaki na siebie znalazła. Z czasem przedstawianej jako wulgarna i głupia wokalistce zaczęło przeszkadzać to, w jaki sposób postrzegają ją odbiorcy. Wtedy też zdecydowała się na wykonanie testu na inteligencję, aby pokazać, iż wizerunek sceniczny nie idzie w parze z tym, jaka jest naprawdę. Wynik, jaki zdobyła, umożliwił jej dołączenie do stowarzyszenia Mensa - największego i najstarszego stowarzyszenie ludzi o wysokim ilorazie inteligencji. Jak mogliśmy dowiedzieć się z opublikowanego przez Dodę zdjęcia certyfikatu, który wisi na co dzień w jej domu w Ciechanowie, piosenkarka uzyskała aż 156 IQ w skali Cattella. Nic dziwnego, że jeden z uczestników "Familiady", gdy został poproszony przez gospodarza teleturnieju o wskazanie osoby znanej z nieprzeciętnie wysokiego ilorazu inteligencji, wskazał na Dodę. Ankietowani mieli jednak inne typy.
Doda w "Familiadzie"
Zdaje się, że pan Ignacy należy do grona sympatyków Dody. Gdy Karol Strasburger, gospodarz kultowego teleturnieju "Familiada", poprosił o wskazanie znanej osoby z nieprzeciętnie wysokim ilorazem inteligencji, uczestnik, mimo iż na tablicy gościł już Albert Einstein, zaproponował Dorotę Rabczewską. Prowadzący nie krył zdziwienia.
- Aha. Aż tak? No dobrze, sprawdźmy - dopytał lekko zdezorientowany.
Doda nie pojawiła się jednak na tablicy wśród propozycji podawanych przez ankietowanych.