Michał Wiśniewski, to postać, której nikomu nie trzeba przedstawiać. Lider łódzkiej formacji Ich Troje na polskiej estradzie jest obecny od ponad trzech dekad. Jago największe hity, jak: "Prawo", "A wszystko to... (bo ciebie kocham)!", "Powiedz" czy "Zawsze z Tobą chciałbym być...", do dziś nuci niemalże cała Polska. Wiśniewski słynie również z charakterystycznego wyglądu i licznych skandali, jak chociażby głośna sprawa o wyłudzenie pożyczki w wysokości prawie 3 milionów złotych. Choć Michał Wiśniewski dorobił się sporego majątku (który w dużej mierze udało mu się przetrwonić z powodu nierozsądnego zarządzania swoimi finansami), to zanim został sławny, imał się różnych zajęć.
Zobacz także: Michał Wiśniewski podrasował swój uśmiech. Internet huczy od komentarzy
Michał Wiśniewski, zanim zyskał sławę, pracował w hurtowni cebuli
Wokalista Ich Troje nie miał łatwego dzieciństwa, o czym opowiedział w show "Jestem jaki jestem". W młodości Michał Wiśniewski mieszkał w Niemczech. Tam uczęszczał do gimnazjum. Po powrocie do Polski podjął natomiast naukę w szkole zawodowej o profilu budowlanym. Zanim muzyka stała się jego sposobem na życie, Michał Wiśniewski wykonywał różne prace, by się utrzymać. Pracował jako tłumacz, Jednym z jego najbardziej zaskakujących zajęć była praca w… hurtowni cebuli. To tam, jako młody chłopak, próbował zarobić na swoje utrzymanie. Sam Wiśniewski nie wstydzi się swojej przeszłości i wielokrotnie podkreślał, że trudne doświadczenia nauczyły go pokory i wytrwałości w dążeniu do wyznaczonego celu.
Rzeczywiście, na początku zawodowej drogi pracowałem w hurtowni cebuli. Odbierałem tam teleksy, faksy. Biurowa robota. Nie ma się czego wstydzić, w końcu jakoś trzeba zacząć. Byłem jeszcze wtedy całkiem młodym człowiekiem, potrzebowałem pieniędzy. Trzeba za coś mieszkać i za coś jeść. Trafiła się taka praca, więc ją wykonywałem - wyznał przed laty w rozmowie z nowiny24.pl.