Dramat

Restauracja po rewolucji Gessler w ruinie. Wstrząsająca opowieść właścicielki

2025-04-04 11:47

Choć "Stara Kuźnia" po rewolucji Magdy Gessler tętniła życiem, dziś miejsce to przypomina cień dawnej świetności. Ania – właścicielka restauracji – w szczerej rozmowie odsłoniła dramatyczną historię swojego życia. Choroba mamy, walka partnerki z nowotworem i życie pod jednym dachem z upadającym biznesem. Gdy Magda Gessler wraca po latach, słyszy słowa, których się nie spodziewała: „Nie miałam odwagi zadzwonić”.

Spis treści

  1. Dramat Ani i jej bliskich
  2. Magda Gessler była poruszona całą sytuacją i zaskoczona postępowaniem Ani

"Stara Kuźnia" to lokal, który w 2011 roku przeszedł metamorfozę dzięki Magdzie Gessler. Po programie "Kuchenne Rewolucje" restauracja zyskała nowe życie – przyciągała gości, a Ania, właścicielka lokalu, z dumą patrzyła, jak jej marzenie się rozwija. Przez długi czas wszystko układało się dobrze. Jednak los bywa okrutny – jedna tragedia zaczęła gonić kolejną, a mury restauracji, które kiedyś tętniły rozmowami gości, stały się cichym schronieniem dla dwóch kobiet próbujących przetrwać.

Gessler ujawniła, jak naprawdę wyglądają "Kuchenne rewolucje". Mówi o ustawkach i planie

Dramat Ani i jej bliskich

Gdy mama Ani zachorowała na raka mózgu, świat właścicielki restauracji wywrócił się do góry nogami. Opieka nad bliską osobą wymagała ogromnego poświęcenia, a prowadzenie biznesu w tak trudnych emocjonalnie warunkach stawało się coraz bardziej nierealne. Ania i jej żona mieszkały w restauracji. Małgosia starała się być wsparciem, trzymała Anię przy życiu i dodawała otuchy. Szczęście jednak długo nie zagościło w ich życiu. Kolejnym ciosem była diagnoza u Małgosi – nowotwór kręgosłupa. Choć nie okazał się złośliwy, konieczna była operacja i trwałe usztywnienie kręgosłupa. Partnerka Ani dziś żyje z ośmioma śrubami i dwoma prętami w ciele.

Magda Gessler była poruszona całą sytuacją i zaskoczona postępowaniem Ani

Magda Gessler, która po latach odwiedziła lokal ponownie, nie kryła zaskoczenia skalą problemów, z jakimi zmagała się właścicielka „Starej Kuźni”. Gdy usłyszała o tragediach, które wypełniły życie Ani, zapytała bez ogródek, dlaczego nie poprosiła o pomoc.

W ogóle dziwię się, że wiedząc, że zrobiłam Ci rewolucję, nie zadzwoniłaś do mnie

- powiedziała poruszona.

Nie wiem, może nie miałam odwagi

- odpowiedziała.

Trochę się izolujesz. W głowie się izolujesz od świata. Przez to nawet nie liczysz na pomoc, bo myślisz, że jej nie dostaniesz

- dodała restauratorka sugerując, że Ania bardzo zamknęła się sobie.

Dramatyczne perypetie Ani i Gosi można zobaczyć w 6. odcinku 30. sezonu "Kuchennych rewolucji.