Fani serialu Narcos: Meksyk od miesięcy zacierali ręce w oczekiwaniu na drugi sezon produkcji. Po tym, jak ogromny sukces osiągnęła pierwsza odsłona Narcosa opowiadająca historię Pablo Escobara i jego upadku, w Narcos: Meksyk oglądamy losy Miguela Ángela Félixa Gallardo - meksykańskiego lorda narkotykowego i twórcy kartelu Guadalajara - oraz historię walki policji z jego przestępczą działalnością.
W Narcos: Meksyk 2 w głównej roli oczywiście znów widzimy Diego Lunę. W ostatnim wywiadzie aktor przyznał, że długo zastanawiał się, czy powinien przyjąć rolę narkotykowego bossa. Dlaczego?
Narcos: Meksyk 2 - Diego Luna znów jako narkotykowy przestępca
Diego Luna zdradził, że zanim zgodził się na zagranie w Narcos: Meksyk, długo rozmawiał z reżyserem na temat jego wizji. Aktor nie chciał, by opowieść mogła być odebrana jako pochwała działań Félixa Gallardo.
Usiadłem z nim i powiedziałem: „Co tak naprawdę chcesz, żeby ludzie wiedzieli? Co ma pokazywać ten serial? Dlaczego jest ważny? A on odpowiedział tak, jak bym odpowiedział, tak jak ja odpowiadam. Uświadomiłem sobie, że chciał rozmawiać o systemie, a nie o postaci, o systemie, który pozwala istnieć tym postaciom i nadal z nich korzysta.
- powiedział aktor.
Diego Luna przyznał też, że rola bezwzględnego bossa kartelu narkotykowego była dla niego bardzo trudna.
- wyjaśnił.
Oglądacie Narcosa?
Wcielenie się w tę postać, portretowania go było wymagające i cieszę się, że to zrobiłem, ponieważ jako aktora zmusiło mnie do robienia rzeczy, których nigdy nie robiłem. Ale bardzo się cieszę, że przyszło to teraz, gdy mam 40 lat, kiedy mam rodzinę, kiedy wiem, o co chodzi w życiu, kiedy wiem, jak się odłączyć. Po prostu wracam do moich dzieci i przypominam sobie, o co chodzi w życiu.