Rodzina królewska w Wielkiej Brytanii jest stale obserwowana przez tabloidy, a każdy niepozorny gest może stać się źródłem niezliczonych plotek. Ostatnio emocje rozbudziło zatrudnienie przez księcia Williama prawników, z których usług Windsorowie do tej pory nie korzystali, ale których zatrudniła księżna Diana.
Książę William zmienił prawników
Doniesienia dziennika "Daily Mail" wywołały falę spekulacji o kryzysie w małżeństwie przyszłej pary królewskiej. Dziennikarze dotarli do informacji, że książę William zakończył współpracę z dotychczasową kancelarią prawną i obecnie znajduje się pod opieką firmy Mishcon de Reya. Wcześniej jako jedyna spośród rodziny królewskiej z prawnikami tej kancelarii współpracowała księżna Diana. Zatrudniła ich na potrzeby rozwodu z Karolem, do którego doszło w 1996 roku.
Decyzja Williama nie została ani oficjalnie potwierdzona przez Pałac Buckingham, ani w żaden oficjalny sposób skomentowana przez inne źródła związane z synem króla. Wytłumaczeń może być kilka.
Kryzys w rodzinie?
"Daily Mail" przypuszcza, że księciu chodzi przede wszystkim o uniezależnienie się od ojca - króla Karola III, oraz jego otoczenia. Ma to być gest samodzielności i odejścia od dotychczasowego standardu. Eksperci przewidują, że książę chce w pełni indywidualnie działać w kwestiach prawnych. Są to jednak tylko przypuszczenia i nie wiadomo, jak w rzeczywistości układają się relacje między monarchą a jego starszym synem. Na pewno nie są najlepsze, jeśli chodzi o młodszego potomka - księcia Harry'ego.
Zobacz też: Poważne zarzuty wobec księcia Harry'ego. Amerykański urząd ujawnił dokumenty
Wybór firmy kojarzonej z rozwodem najsłynniejszego małżeństwa lat 80. w Wielkiej Brytanii otworzył jednak puszkę pandory. Internauci spekulują, czy może to być znak rzekomego kryzysu w związku księcia Williama i księżnej Kate. Brakuje jednak innych solidnych przesłanek, by móc stawiać takie hipotezy. Aktualnie księżna powraca do publicznych obowiązków po skutecznej terapii związanej z przechodzonym nowotworem.
Jeśli zmiana prawników nie dotyczy ani ojca, ani żony, brytyjscy internauci zastanawiają się, czy może chodzić o chaos związany z bratem i bratową Williama. Czas pokaże.