Znów głośno wokół Justina Biebera. Tym razem przez wypadek z jego udziałem. Przypomnijmy - w środę 26 lipca w Beverly Hills Justin Bieber potrącił fotografa. Piosenkarz najechał na paparazzo przez przypadek, kiedy ten kręcił film. Fotograf nagrywał powrót Justina Biebera z kościoła.
Wypadek Justina Biebera to dziś najszerzej komentowane wydarzenie w świecie show biznesu. Media podkreślają, że Justin Bieber potrącił fotoreportera przypadkowo, a po wypadku nie tylko nie odjechał z miejsca zdarzenia, co już raz miało miejsce, ale też próbował udzielić mężczyźnie pomocy.
Piosenkarz zaczekał z potrąconym mężczyzną aż do przyjazdu służb. Kiedy na miejscu wypadku zjawiło się pogotowie, paparazzo został zabrany do szpitala. Na razie nie wiadomo, w jakim stanie jest jego noga, prawdopodobnie najechana kołem SUV-a, którym kierował Justin Bieber.
Jak doszło do wypadku?
Zdarzenie miało miejsce, kiedy Justin Bieber przejeżdżał dużym SUV-em koło grupki fotoreporterów. Jeden z nich zbyt mocno zbliżył się do nadjeżdżającego auta. Niestety Justin Bieber nie zauważył mężczyzny i nie zdążył zareagować, dlatego auto najechało kołem na nogę fotografa.
Całość uwieczniono na filmie, który znajdziecie poniżej.
W video z wypadku słyszymy, jak potrącony fotoreporter zakrzyknął z bólu i widzimy, jak kładzie się na ziemię. Justin Bieber zatrzymał samochód i wybiegł do mężczyzny. Piosenkarz pytał poszkodowanego, jak może mu pomóc i mówi, że trzeba wezwać karetkę. "Już to zrobiliśmy" - odpowiada ktoś z grupki zgromadzonych wokół paparazzi.
Zobaczcie nagranie:

i

i

i

i
Mimo międzynarodowej sławy, Justin Bieber jest tak naprawdę normalnym facetem i może ładować się w tarapaty. Jego historię nie tylko od najlepszej strony ukazuje film Justin Bieber: Always Believing do oglądania online na eskaGO!