20-letni Cameron Boyce, znany z takich produkcji jak Jessie czy Następcy, zmarł nagle w nocy z 6 na 7 lipca 2019 roku. Młody aktor cierpiał na epilepsję i to właśnie poważny atak choroby doprowadził do jego śmierci. Z powodu odejścia gwiazdora twórcy Następców 3 odwołali oficjalną premierę produkcji i galę z czerwonym dywanem. Śmierć aktora wciąż opłakuje jego rodzina.
>> Następcy 3: premiera filmu odwołana po śmierci Camerona Boyce
Teraz, podczas uroczystości w domu pogrzebowym Forest Lawn w Hollywood Hills bliscy pożegnali Camerona.
Ciało Camerona Boyce skremowano
Jak poinformował serwis TMZ, ciało 20-letniego Camerona Boyce zostało skremowane, a prochy przekazane ojcu aktora, Victorowi Boyce. Mimo kremacji, w sprawie śmierci Camerona wciąż prowadzone jest śledztwo.
Przypomnijmy, że trzy dni po śmierci Camerona Boyce jego rodzina wydała oświadczenie, w którym potwierdziła, że przyczyną jego odejścia był atak padaczki.
Tragiczna śmierć Camerona wynikała z ataku spowodowanego trwającym stanem chorobowym, a chorobą tą była padaczka. Wciąż próbujemy przejść przez ten niezwykle trudny czas i nadal prosimy o uszanowanie prywatności aby rodzina i wszyscy, którzy go znali i kochali, opłakali jego stratę i przygotowali jego pogrzeb - który sam w sobie, jest bolesny.
- brzmiało oświadczenie.
Cameron Boyce był jedną z największych gwiazd Disney Channel. Cameron zadebiutował na ekranie już w wielu 9 lat, gdy zagrał w horrorze Lustra. Następnie przyszedł czas na rolę w filmie Duże dzieci u boku Salmy Hayek i Adama Sandlera, serialu Jessie i produkcjach z serii Następcy.
>> Cameron Boyce nie żyje. Jego ostatni wywiad pokazuje, jaki był naprawdę

i

i