W nocy z 17 na 18 lutego 2012 roku podczas imprezy urodzinowej Antka Królikowskiego Alan Andersz wziął udział w szarpaninie w klubie, w wyniku której uległ poważnemu wypadkowi. 23-letni wówczas aktor spadł ze schodów i uderzył głową o donicę i w ciężkim stanie trafił do szpitala. Uraz był tak poważny, że gwiazdor serialu 39 i pół przeszedł kilka operacji, w tym trepanację czaszki, po czym został wprowadzony na kilka dni w stan śpiączki farmakologicznej. Długo nie było wiadomo, czy Alan Andersz w ogóle przeżyje i czy będzie sprawny. Dzięki profesjonalizmowi lekarzy, intensywnej rehabilitacji i własnemu samozaparciu cztery lata później aktor wrócił do pracy.
Od tamtego czasu Alan Andersz, jak sam podkreśla, stał się innym człowiekiem. Dlatego dziś zaznacza, że wtedy narodził się na nowo.
Alan Andersz wspomina pobyt w szpitalu
Andersz nie kryje swojej wdzięczności wobec lekarzy, którzy uratowali mu życie. W ósmą rocznicę pierwszej operacji głowy - tej, dzięki której dziś żyje - aktor zamieścił na Instagramie długi poruszający post i zdjęcie, na którym widać bliznę z kilkudziesięcioma szwami.
18.02 Ważna data dla mnie. 8 lat temu o godzinie o której wrzucam ten post, 2 lekarzy walczyło o moje życie na bloku operacyjnym. Nie poddali się, naprawili. Z tego co pamiętam, na zdjęciu które trzymam mam ok 40-50 szwów. To, że lekarze się nie poddali i dokonali niemożliwego, dało mi moc do tego żebym i ja się nie poddał. W momentach słabości bardzo często sobie powtarzałem: "Lekarze operowali mnie 7-8h ze świadomością, że szanse na przeżycie mam marne i nie poddali się. To komuś ma zależeć na moim życiu bardziej niż mi??!! Nie może tak być.." Jestem dozgonnie wdzięczny za to, że się nie poddali.
- napisał Alan Andersz, dziękując przy okazji także przyjaciołom, rodzinie, pracownikom warszawskiego szpitala i fanom za wsparcie i pomoc.
Swoim wpisem aktor chce przekazać internautom bardzo ważne przesłanie.
ŻYCIE JEST PIĘKNE!!:) Staram się przekazywać wiedzę, którą złapałem komu tylko mogę, żeby uświadomić, że nawet z najciemniejszej doliny da się wyjść. Nie poddawajcie się kochani! Trzymam za Was kciuki! KIMKOLWIEK JESTEŚ ŻYCZĘ CI DOBRZE!!!:)
- dodał Andersz, podpisując się jako "Alan lat 8".
Do posta aktor dołączył zdjęcie, ukazujące, jak wyglądała rana na jego głowie po operacji czaszki.