Wszyscy widzowie, którzy oglądali film "Pogromcy duchów: Dziedzictwo", "When You Finish Saving the World", a nawet niezwykle popularne "Stranger Things" powinni kojarzyć Finna Wolfharda. Jeżeli nazwisko nic wam nie mówi, to podpowiemy, że w netfliksowej produkcji wcielał się w rolę Mike'a Wheelera. Młody aktor dobrze radzi sobie przed kamerą, ale najwidoczniej zaczął szukać nowych możliwości, bo teraz stanął za kamerą w filmie, który sam napisał. Jak poradzi sobie na tym stanowisku? Przypomnijmy, że Wolfhard ma dopiero 21 lat! Mimo młodego wieku dostał wsparcie od gwiazdy "Ozark" - Jasona Batemana oraz Michaela Costigana i Freda Hechingera, którzy będą producentami tego projektu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Majtki Waltera White'a sprzedane! Poszły za taką kasę, że sam aktor nie mógł w to uwierzyć
Finn Wolfhard ze Stranger Things nakręcił własny film!
Finn Wolfhard nakręcił komediowy slasher, który napisał wspólnie z Billym Brykiem. Prace na planie dobiegły końca i wiemy już, że nadchodzący tytuł "Hell of a Summer" będzie rozgrywać się na obozie letnim. Młody twórca w rozmowie z Entertainment Weekly zdradził, że bohaterowie będą ginąć na potęgę, a za zabójstwo będą oskarżać starszego opiekuna wspomnianego obozu. Co ciekawe, Finn Wolfhard i Billy Bryk zagrają główne role, a na ekranie będzie towarzyszył im Fred Hechinger ("Ulica Strachu").
Bohaterem będzie starszy opiekun na tym obozie. Dwudziestoparoletni chłopak, który był kiedyś cudownym dzieckiem, a teraz jest za stary, żeby być opiekunem. Będzie to slasher, w którym ludzie zaczynają ginąć, a wszyscy oskarżają o te zabójstwa naszego bohatera. Będzie to również film o grupce młodych ludzi, która próbuje przetrwać noc. [...] Każdego dnia na planie wybuchaliśmy śmiechem. Powtarzaliśmy sobie: "O mój Boże, dali pieniądze dwóm dzieciakom, by zrobili ten zwariowany film". Nie chcę mu umniejszać, bo jestem z niego naprawdę dumny, ale to było szalone." - powiedział Finn
Wiek Finna Wolfharda przeszkodą do stworzenia filmu?
Gwiazdor "Stranger Things" urodził się w 2002 roku, więc jego wiek mógł okazać się przeszkodą w zdobyciu tak ogromnych funduszy na realizację własnego projektu. Ba, i tak nawet było! Sam wspominał, że producenci nie przechodzili obojętnie obok tej kwestii i zastanawiali się, czy przypadkiem nie jest za młody na bycie reżyserem. Wolfhard postanowił jednak bronić swoich racji i tak wierzył w projekt, że ostatecznie przekonał do inwestycji kilka osób.
Kiedy szukaliśmy inwestorów niezbędnych do nakręcenia tego filmu, każdy z nich mnie pytał, czy nie jestem za młody na bycie reżyserem. Odpowiadałem, że w sumie jestem. Chciałbym jednak, żeby film mówił sam za siebie. Nie wierzę w to, że wiek reżysera w jakiś sposób definiuje jego film. Myślę, że każdy z nas ma jakąś historię do opowiedzenia i kiedy nadarza się okazja do tego, należy ją wykorzystać. [...] To nasz pierwszy film. Jesteśmy naprawdę młodzi i pewnie schrzanimy wiele rzeczy. Popełnimy też wiele błędów. Daliśmy się jednak ponieść chwili i chcieliśmy otworzyć się na innych członków ekipy, by poczuli się jako część drużyny." - wspomniał aktor